IV zlot Złotej Kaczki w Toszku.
Podobnie jak rok temu bardzo deszczowy.
Przynajmniej na scenie było gorąco ;)
Tym razem z Toszka przywiozłam na pamiątkę puchar z dedykacją dla "przyjaciół z zagranicy". No cóż, wymagało to nie lada odwagi, żeby na Śląsku przyznać się, że jestem z zagranicy, znaczy z Sosnowca więc zasłużyłam na nagrodę =]
"Słabi ludzie szukają zemsty, silni wybaczają, a inteligentni
ignorują."